30.12, 01:05
Orlando - New Jersey Nets
Orlando -11,0
1,943 / pinnacle
4/10
New Jersey wciąż bez kontuzjowanego 9 dni temu Brooke'a Lopeza. Tym samym w zespole Nets nie ma nikogo, kto mógłby zatrzymać Howarda lub przynajmniej sprowokować odpowiednio dużo fauli.
Orlando przyzwyczaiło już do tego, że sezon zaczyna mocno. W tym roku, po porażce na inaugurację z Oklahomą (jedynym zespołem w NBA grającym w praktycznie niezmienionym składzie w porównaniu do minionego sezonu), wygrało już z Houston (105:94). Dziś Magicy powinni mieć łatwiejszą przeprawę, bo Nets to drużyna o dwie klasy gorsza, co pokazał choćby wtorkowy mecz w Atlancie (porażka z Hawks 70:106).
#2:
30.12, 04:35
Los Angeles Lakers - New York Knicks
Lakers -4,5
1,98 / pinnacle
4/10
Lakersi zaczęli sezon od dwóch porażek. Zważywszy na to, że 4 z 5 pierwszych spotkań skróconego sezonu grają na własnym parkiecie, muszą powalczyć o bilans 3-2. Pierwszy krok już zrobili, gładko wygrywając z Utah Jazz. Dziś powinni wygrać po raz drugi, choćby dlatego że mieli dzień więcej na odpoczynek - Knicks minionej nocy grali ciężki mecz w Golden State (porażka 78:92). Los Angeles, w II połowie meczu z Chicago Bulls i w spotkaniu z Utah, pokazało kawał znakomitej obrony. Dziś powinno być podobnie, Ron Artest lubi takie wyzwania jak gra przeciw Carmelo Anthony'emu, Gasol na pewno mocno uprzykrzy życie Amare. Z drugiej strony, w NYK nie ma chyba nikogo, kto mógłby skutecznie zatrzymać Kobe'ego Bryanta.
#3:
30.12, 04.05
Portland - Denver
over 203,5
1,943 / pinnacle
3/10
Denver tradycyjnie "overowe", co pokazały już dwa pierwsze mecze (115:93 w Dallas, 117:100 z Utah). Portland - nie tradycyjnie - w tym sezonie ma szybkich, atletycznych graczy (Felton, Batum, Mathews, Wallace) i też lubi biegać










