19 kolejka Premiership
#1
Napisany 25 grudzień 2009 - 18:52
Typ: X
Kurs: 4.00
Bwin
W drugi Dzień Świąt Bożego Narodzenia zostanie rozegrana 19 kolejka Premiership. Ja wybrałem mecz pomiędzy tegorocznym beniaminkiem - Birmingham City a liderem rozgrywek Chelsea Londyn. Gospodarze w tabeli zajmują świetne 7 miejsce z 28 punktami na koncie, bilans bramkowy 19-18. Chelsea lideruje, mając 41 punktów, bilans bramkowy 43-15. Jeszcze miesiąc temu zdecydowanym faworytem byłaby oczywiście Londyńska Chelsea, lecz teraz nie jest to takie oczywiste, a statystyki wręcz temu zaprzeczają. W ostatnich spotkaniach to Birmingham spisuje się lepiej, które jest niepokonane od 9 spotkań, są w znakomitej formie o czym świadczą świetne spotkania z takimi ekipami jak: Manchester City (0:0 u siebie), Liverpool (2:2 na Anfield Road), czy z Fulham (1:0 u siebie). Natomiast The Blues dopadł w końcu kryzys, ostatnie "wielkie" spotkanie rozegrali miesiąc temu na Emirate Stadium pokonując Arsenal 3:0, od tamtego czasu wygrali tylko jedno z sześciu rozegranych spotkań, a na dodatek dwa ostatnie tegoroczne spotkania, które zostały im do rozegrania mają z bardzo ciężkimi rywalami, bo do takich należą obecnie drużyny Birmingham i Fulham. Na dobrą sprawę w obu tych meczach mogą oni stracić punkty, Birmingham to jedna z najlepszych defensyw ligi, do tego drużyna jest obecnie na fali i bardzo trudno będzie gościom o punkty na St. Andrew's. U siebie z Fulham (które również gra w ostatnim czasie wyśmienicie) nie będzie im ani trochę łatwiej niż z Birmingham, zwłaszcza że w tym spotkaniu będą musieli sobie radzić bez swojego najlepszego strzelca, lidera Premiership pod tym względem - Didiera Drogby, który wraz z Salomonem Kalou wyjedzie na Puchar Narodów Afryki. Dodatkowo w obu tych spotkaniach Chelsea osłabiona będzie brakiem takich piłkarzy jak: Bosingwa, Essien, Deco czy Anelka. Birmingham w meczach u siebie ma bilans: 5-2-2, 8 bramek zdobytych, 5 straconych. Chelsea na wyjazdach natomiast ma bilans: 5-1-3, 18 bramek zdobytych, 10 straconych. Wiadomo, że wielkie kluby są nieobliczalne i stać ich nawet i w kryzysie na wygranie meczu, jednak wyżej wymienione fakty wskazują na to, że beniaminek z Birmingham ma jutro spore szanse by przedłużyć swoją znakomitą passę nie przegranych spotkań, która trwa już od połowy października. Kolejnym ciekawym typem w tym meczy wydaje się być także under, Birmingham u siebie gra rozważnie, powinien paść niski wynik.
#2
Napisany 26 grudzień 2009 - 03:10
Typ: 1
Kurs: 2.40
Bukmacher: Betsafe
Sobotnie mecze 19 kolejki Premier League mogą nieść za sobą bardzo dużo niespodzianek, dlatego wybrałem spotkanie będące trochę w cieniu. Jak dla mnie jest to drugi do typowania mecz po spotkaniu Manchester City - Stoke (jednak tu kursy są znacznie niższe).
Mówi się, że dla Boltonu to mecz o wyskoczenie ze strefy spadkowej, ale moim zdaniem założenia Burnley są prawie takie same, bo ich przewaga nad strefą spadkową to tylko 3 pkt., a do końca pozostało jeszcze 20 kolejek, więc oni też martwią się o swój byt w Premiership. Gospodarze od ponad półtora miesiąca nie zainkasowali 3 punktów, kiedy to wygrali 2:0 z Hull. Dziś przed własną publicznością jest do tego kolejna okazja szczególnie, że podopieczni Owena Coyle'a w tym sezonie imponują wynikami przed własną publicznością, gdzie w 9 spotkaniach uzyskali aż 18 pkt. O sile ich "stadionu" przekonały się takie tuzy jak Manchester United (1:0), Everton (1:0), Aston Villa (1:1) czy Arsenal (1:1). Jedynej porażki doznali 24 października z Wigan (1:3). Ich założenia na ten sezon to pewnie utrzymanie się, a żeby tego dokonać muszą zbierać punkty na własnym terenie, bo na wyjazdach idzie im wręcz beznadziejnie (tylko 1pkt.!).
Bolton tak jak pisałem walczy o wydostanie się ze strefy spadkowej jednak dziś o punkty będzie bardzo ciężko. Ich ostatnia wygrana na terenie rywala miała miejsce dokładnie 3 miesiące temu(!) - 26 września, a 1 punkt zdobyli prawie miesiące temu - 28 listopada w spotkaniu z Fulham. Na pewno Bolton tak samo jak Burnley dziś będzie chciał w końcu wygrać, lecz to może się uda tylko jednemu zespołowi, a lepiej jednak wyglądają goście. Jedynym brakiem gości będzie Fabrice Muamba, który musi pauzować z powodu kartek.
Ciężko mówić o bezpośrednich spotkaniach, bo obie ekipy spotkały się dopiero w sezonie 00/01 w Championship. To jednak mniej istotne. Liczyć się będzie obecna forma, dlatego stawiam na gospodarzy, którzy potrafili w tym sezonie u siebie sprostać znacznie lepszym rywalom, a porażka w tym spotkaniu może oznaczać nawet spadek na 18 miejsce, którego nikt nie chce, natomiast wygrana pozwoli odjechać trochę od tej strefy, a piłkarze na pewno zdają sobie sprawę, że łatwiej będzie zdobyć dziś punkty niż za 2 dni z Evertonem na wyjeździe.
#3
Napisany 26 grudzień 2009 - 03:39
Typ: 1
Kurs: 2.10
Bukmacher: boylesports
Data i godzina: 26.12.09 14:00
Analiza:
Przed nami małe derby Londynu, taki pojedynków w Premier League nie brakuje, bo mamy kilka zespołów ze stolicy Wielkiej Brytanii. Fulham jak zwykle kręci się w okolicach dających prawo gry w Lidze Europejskiej, obecnie są na 9 miejscu z 26 punktami na kocie [7-5-5, 23:17], ale taką lokatę zawdzięczają głównie znakomitej dyspozycji na "Craven Cottage", gdzie mają do tej pory wyśmienity bilans [6-1-2, 15:6]. O sile ekipy Roya Hodgsona na własnym boisku mógł się ostatnio przekonać sam Ferguson i jego Manchester United, który został rozbity 3-0, taki triumf zdecydowanie podniósł morale i piłkarze "The Cottagers" przystąpią do następnego starcia w znakomitych nastrojach z nastawieniem na kolejne zwycięstwo. Do tej pory Fulham przegrało u siebie tylko z Chelsea 0-2, która na początku rozgrywek była w znakomitej dyspozycji i dosyć pechowo z Arsenalem 0-1, więc jak widać, sama czołówka, a jeżeli dodamy, że oprócz "Czerwonych Diabłów", również Liverpool podniósł tutaj porażkę 3-1 z Londyńczykami, to tym bardziej stawia gospodarzy w dobrym świetle. Tottenham jak co roku atakuje pierwszą czwórkę, z myślą zagrania wreszcie w Champions League, patrząc na obecne rozgrywki i wyrównany poziom, to tym razem taki plan może się powieść. Piłkarze Harryego Redknappa zajmują 5 lokatę i mają w dorobku 33 oczka [10-3-5, 40:22], na wyjazdach idzie im również całkiem całkiem [4-3-2, 16:14]. Jest to jednak ekipa bardzo nieprzewidywalna, są w stanie pokonać każdego w Premiership, jak i ulec na White Hart Lane słabiutkiemu Wolverhampton 0-1. Do tego wszystkiego warto wspomnieć, że "Koguty" wygrały na "Craven Cottage" ostatni raz 8 lat temu, w tym czasie 2 razy zremisowali i ponieśli aż 5 porażek. Remis jest w tym spotkaniu bardzo prawdopodobny, bo obie ekipy są w formie, jednak moim zdaniem, jeżeli ktoś ma wygrać, to raczej "Wieśniaki", przemawia za nimi własny stadion, gdzie spisują się doskonale i ostatni wynik, czyli 3-0 z "Red Devils".
#4
Napisany 26 grudzień 2009 - 03:42
Typ: 1X
Kurs: 2.60
Bukmacher: sportingbet
Data i godzina: 26.12.09 13:45
Analiza:
Na pierwszy rzut oka w tym pojedynku pomiędzy beniaminkiem, a jedną z najlepszych drużyn na świecie i liderem tabeli w Premier League, wyniki wydaje się jasny i oczywisty, faworyt może być tylko jeden, a jest nim Chelsea. Jednak im dalej zagłębimy się w analizę tego spotkania, można jasno stwierdzić, że Londyńczycy mają mało argumentów, które za nimi przemawiają w tej konfrontacji. Birmingham w ostatnim okresie prezentuje najlepszą formę w Anglii, jest niepokonana od 9 gier, w tym aż 6 z nich wygrała, w ostatnich 6 meczach mają znakomity bilans [5-1-0, 9:4]. Ogólnie ekipa Alexa McLeisha jest na 7 miejscu w Premiership z dorobkiem 28 punktów [8-4-6, 19:18] i to właśnie dzięki ostatniej doskonałej dyspozycji wywindowali się aż tak wysoko. Na własnym obiekcie grają bardzo dobrze [5-2-2, 8:5], co również jest na korzyść Birmingham. Chelsea złapała małą zadyszkę i w ostatnich 6 spotkaniach, ligowych, jak i pucharowych, wygrała zaledwie raz, a i to z ostatnim w tabeli Portsmouth na Stamford Bridge po ciężkim boju i golu w końcówce z karnego. "The Blues" są jak wspomniałem na pierwszym miejscu z 41 oczkami na koncie [13-2-3, 43:15]. Na wyjazdach radzą sobie w sumie całkiem nieźle [5-1-3, 18:10], ale w prawie połowie spotkań traci jakieś punkty, więc w sumie dlaczego tym razem nie ma być tak samo. Oglądając w ostatnich pojedynkach zespół włoskiego szkoleniowca Carlo Ancelottiego zdecydowanie można stwierdzić, że gra się im nie układa i to nie jest ta sama Cheslea, co na początku rozgrywek, przyznają to wszyscy. Ważnym aspektem w tej konfrontacji będą również absencje w obu ekipach, u gospodarzy nie zobaczymy na placu Roger Johnson i Liam Ridgewell. Zdecydowanie gorzej ma się sytuacja w zespole Cheslea, do gry nie są gotowi bowiem Nicolas Anelka, Michael Essien, Jose Bosingwa i Deco. Są to gracze, gdy są w pełni dyspozycji, zawodnikami podstawowej jedenastki i w dużym stopniu decydują o postawie Londyńczyków, takie braki, to spory problem dla gości. Urwanie punktów przez Birmingham będzie niespodzianką, jednak nie takie rzeczy działy się już w tym sezonie Premier Leagua, a zwłaszcza teraz jest na to większa szansa, bo sporo spotkań będzie rozegranych w krótkim odstępie czasu i już można było zobaczyć sporo sensacyjnych wyników, liczę na to, że tym razem będzie tak samo, a argumentów po stronie gospodarzy mimo wszystko nie brakuje.
#5
Napisany 26 grudzień 2009 - 03:45
Typ: 1
Kurs: 1.75
Bukmacher: sbobet
Data i godzina: 26.12.09 15:00
Analiza:
Na przeciwko siebie stają dwie ekipy, które w tym sezonie pewnie będą walczyć o utrzymanie w Premier League, póki co Burley jest na 14 miejscu z 19 punktami [5-4-9, 21:37], natomiast ich sobotni rywale jeszcze niżej, bo zaledwie na 18 lokacie z 16 oczkami [4-4-8, 23:33], czyli już w strefie spadkowej. Jak na wyjazdach "The Clarets" spisują się wręcz tragicznie, to na własnym obiekcie idzie im zaskakująco dobrze i tylko dzięki temu utrzymują się ponad kreską [5-3-1, 13:8], nieoczekiwanie jedyną ekipą, która urwała im punkty, było Wigan. Na "Turf Moor" przyjeżdżali już jednak i wielcy angielskiej piłki i zostali odprawiani z kwitkiem, zwłaszcza na starcie sezonu Burnley wygrywało seryjnie, m. in. z Manchester United 1-0, ostatnio było więcej remisów, jednak z Arsenalem 1-1 i Aston Villą 1-1. gdzie to "The Villans" uratowali punkcik w samej końcówce spotkania. Bolton na wyjazdach nie radzi sobie zbyt dobrze, lecz czego się spodziewać po dopiero 18 ekipie Premiership [2-1-4, 9:14], wygrali na obcych murawach wprawdzie 2 potyczki, ale to na samym starcie rozgrywek z przegrywającym wówczas mecz za meczem Portsmouth 3-2 i nie grającą jeszcze tak doskonale ekipą Birmingham 2-1, ostatnio godnym na uwagę wydarzeniem był remis z Fulham na "Craven Cottage" i to był było w sumie na tyle, bo na 15 możliwych, zdobyli ledwie 1 punkcik. U gospodarzy niepewni gry są Steven Caldwell i Clarke Carlisle, u gości natomiast zawieszony za karki jest Fabrice Muamba, wątpliwy jest również występ Gavina McCanna. Burnley na własnym obiekcie pokazuje wielkie zaangażowanie i wole walki, do tej pory przynosiło to bardzo dobre rezultaty, przy wsparciu swoich kibiców powinni się uporać z Boltonem, który z wyjazdów w tym sezonie nie ma miłych wspomnień, zwłaszcza ostatnio. Jednak jest to mecz ekip z dołu tabeli, o tak zwane "6 punktów", więc lepiej się zabezpieczyć na wypadek remisu.
#6
Napisany 26 grudzień 2009 - 11:59
Typ: 2/2
Kurs: 4.05
Bukmacher: Expekt
Dnia dzisiejszego o godzinie 14:00 dojdzie do chyba najciekawszego świątecznego spotkania pomiędzy Fulham, a Tottenham. Gospodarze podbudowani ostatnim zwycięstwem z Manchesterem United w stosunku 3-0 dzisiaj na własnym stadionie będą mieli również ciężkiego rywala, bowiem Spurs zagrają z Kingiem, który powrócił po kontuzji i nie mają żadnych osłabień. Whites natomiast mają kilka osłabień, znaczących czy też mniej znaczących ale są, bowiem zabraknie w dzisiejszym meczu Diomansy Kamary, Simona Daviesa oraz Andrew Johnsona, a także Seol Ki-Hyeona. Koguty ostatnio rozgrywają świetne spotkania, najpierw wygrali z Manchesterem City aż 3-0, a potem z Blackburn, który ostatnio również gra bardzo dobrze. Niby Spurs na tym stadionie (tj. Craven Cottage) z Fulham wygrali jedno z siedmiu ostatnich spotkań, jednak nie ma co patrzeć na historię. Teraz ponownie mają Defoe czy Croucha, którzy są bardzo efektywni. Mogą być tutaj problemy, gdyż i Whites grają świetnie ostatnio, jednak Tottenham to klasa sama w sobie, a wydaje mi się że w przypadku Fulham to zwycięstwo z Manchesterem to przypadek, zresztą wtedy United był bez formy i praktycznie bez obrony. Koguty póki co plasują się na miejscu 5 ze stratą 2 punktów do 4 Aston Villi, sądzę że o tą pierwszą czwórkę upragnioną mogą powalczyć, gdyż Liverpool w tym sezonie gra fatalnie i chyba się odłącza od tej "Wielkiej Czwórki". Fulham jest na miejscu 9 spowodowanej ostatnimi wygranymi z dorobkiem 26 punktów i stratą 7 punktów do dzisiejszych rywali swoich, ale mają jeszcze mecz zaległy. Tottenham jak chce walczyć o Europejskie Puchary, ale z ogromnym wskazaniem oczywiście na Ligę Mistrzów to to spotkanie musi być koniecznie wygrane, bo takie derby trzeba wygrywać, bo morale pójdą w górę dwukrotnie. Myślę, że to spotkanie rozstrzygnie się szybko, gdyż Tottenham strzeli bramkę na początku meczu i będą trzymali to prowadzenie.
#7
Napisany 26 grudzień 2009 - 12:45
Typ: DNB-2
Kurs: 5,47
Bukmacher: Betsafe
W drugim dniu świąt na boiskach Premier League zobaczymy wiele interesujących spotkań, ja wybrałem spotkanie 6. Manchesteru City z zawodnikami 11. Stoke City.
Oba kluby w ostatnim czasie przeżywają chyba małą zadyszkę oraz niezbyt przyjazną atmosferę w klubach.
W M.C. zwolniono z funkcji trenera Marka Hughesa, zamiast niego na ławce trenerskiej swój debiut dziś będzie miał Roberto Mancini, od dawna wiadomo, że w tym spotkaniu nie będą grali Joleon Lescott i Wayne Bridge oraz Nedum Onuoha, którzy leczą kontuzje. Do tego można dołożyć absencję Richardsa, który ma problemy z kolanem, a z urazem kostki walczy Shaun Wright-Phillips. W ofensywie mamy dziś nie zobaczyć oprócz Johnsona także Adebayora, a konflikt miedzy nowym trenerem, a Craigiem Bellamy na pewno nie pomaga w budowaniu dobrej atmosfery.
W S.C. o wiele lepsza sytuacja kadrowa. Kontuzjowany jest tylko Amdy Faye, a pod znakiem zapytania jest występ Ryana Shawcross, który ostatnio nie grał z Aston Villą (wg. głównej strony ma grać). Po zawieszeniu za kartki powraca do gry jest obrońca Robert Huth.
Stoke City w ostatnim miesiącu grają słabo, na 6 rozegranych meczy tylko raz udało im się zdobyć 3 punkty, dwa spotkania zremisować i trzy razy przegrać. Od 4 meczy trwa zła passa bez zwycięstwa w końcu muszą ją przerwać!
19/12/2009 Premier League Aston Villa vs. Stoke Cit L - 1:0
12/12/2009 Premier League Stoke City vs. Wigan D - 2:2
05/12/2009 Premier League Arsenal vs. Stoke City L - 2:0
28/11/2009 Premier League Blackburn vs. Stoke City D - 0:0
22/11/2009 Premier League Stoke City vs. Portsmouth W - 1:0
08/11/2009 Premier League Hull City vs. Stoke City L - 2:1
U gospodarzy lepsza sytuacja punktowa, 3 wygrane, 2 remisy i tylko 1 porażka, lecz w ostatnich trzech meczach City stracili po 3 bramki, a od sierpnia zachowali czyste konto bramkowe tylko w jednym spotkaniu.
19/12/2009 Premier League Manchester City vs. Sunderland W - 4:3
16/12/2009 Premier League Tottenham vs. Manchester City L - 3:0
12/12/2009 Premier League Bolton vs. Manchester City D - 3:3
05/12/2009 Premier League Manchester City vs. Chelsea W - 2:1
02/12/2009 Carling Cup Manchester City vs. Arsenal W - 3:0
28/11/2009 Premier League Manchester City vs. Hull City D - 1:1
Patrząc na ostatnie mecze jakie obie drużyny rozegrały ze sobą jest remis 3:3
31/01/2009 Premier League Stoke City vs. Manchester City 1:0
26/10/2008 Premier League Manchester City vs. Stoke City 3:0
03/05/1998 Championship Stoke City vs. Manchester City 2:5
22/10/1997 Championship Manchester City vs. Stoke City 0:1
22/03/1997 Championship Manchester City vs. Stoke City 2:0
24/08/1996 Championship Stoke City vs. Manchester City 2:1
Podsumowując, jeśli patrzeć na miejsce w tabeli dużą przewagę ma tu Manchester City, jeśli chodzi o sytuację kadrową dużą przewagę ma Stoke City, jeśli wziąć pod uwagę mecze ze sobą jest remis... tak więc przy małym szczęściu w te święta piłkarze Stoke powinni wrócić do domu z min. 1pkt, a jeśli zagrają na 100% 3pkt mają w kieszeni.
Ten post był edytowany przez hzE dnia: 27 grudzień 2009 - 16:32
#8
Napisany 26 grudzień 2009 - 14:48
Typ: Poniżej 1,5 bramki
Kurs: 3,25
Bukmacher: BAH
Analiza:
Kolejny mecz Angielskiej Premier League zapowiada się ciekawie. Sunderland podejmie drużynę Everton. Gospodarze zajmują 10 miejsce, a goście 15. Wygrana jednej z tych drużyn może jej dać awans o nawet kilka miejsc. Zespoły w tym sezonie radzą sobie przeciętnie. Sunderland pewnie nie może się jeszcze pozbierać po pojedynku z drugą drużyną Anglii Manchesterem City. Walczyli dzielnie, ale ulegli 4:3. Sunderland spotkał się z Everton już 8 razy. Nigdy nie padł remis. Oba zespoły wygrały 4 mecze. Do tego underka zachęcił mnie fakt, że drużyny grają na jednym poziomie i w ich dawnych spotkaniach, aż 4 razy padł jednobramkowy wynik.
#9
Napisany 26 grudzień 2009 - 17:41
Typ: X/1
Kurs: 4.50
Bukmacher: bwin
Analiza: Dzisiejszy dzień w Premier League to boxing day, czyli dzień, którym wszyscy rozdają i otrzymują od innych świąteczne prezenty. Tradycyjnie już jak co roku w drugi dzień świąt w Anglii rozgrywane są mecze w ramach rozgrywek Premier League. W ostatnim z nich o godzinie 18-30 czasu polskiego ekipa Liverpoolu na Anfield Road podejmować będzie zespół Wolverhampton Wanderers. Faworytem tego spotkanie jest z pewnością drużyna The Reds, która mimo, że w tym sezonie nie radzi sobie najlepiej i tak powinna wywalczyć dziś 3 punkty. Piłkarze Beniteza w tym sezonie rozczarowują swoją grą i dlatego niemalże na półmetku rozgrywek z dorobkiem 27 punktów zajmują dopiero 8. miejsce. Liverpool musi odrabiać straty do ligowej czołówki a z kim ma zdobywać punkty jak nie z dużo słabszym pod względem nie tylko finansowym ale także czysto sportowym Wolverhampton. Wilki w tym sezonie grają w roli beniaminka dlatego celem tej drużyny jest zapewne utrzymanie się w lidze. Cel ten wydaje się być jak najbardziej możliwy do zrealizowania, bowiem po 18 dotychczas rozegranych meczach Wolverhampton zajmuje 12. miejsce w ligowej tabeli i ma na swoim koncie zgromadzonych 19 punktów. Forma obu drużyn z ostatnich spotkań jest porównywalna. Obie drużyny w ostatnim czasie grają w kratkę. W przypadku gospodarzy jest to jednak zaskakujące, ostatnie ligowe mecze to bezbramkowy remis z Blackburn, później bolesna porażka 1:2 z Arsenalem, zwycięstwo 2:1 nad Wigan i przegrana w Portsmouth 2:0. Goście ostatnio przegrali 0:1 z rewelacyjnie spisującym się Birmingham, pokonali 2:1 Bolton i 0:1 Tottenham, przegrali 3:0 z Manchesterem United a w ostatnim meczu pokonali 2:0 innego beniaminka Burnley. Ostatni mecz obu drużyn został rozegrany 5 lat temu, wówczas Liverpoolczycy wygrali minimalnie 1:0, powtórka z tego meczu jest dziś całkiem prawdopodobna. W dzisiejszym meczu piłkarze Beniteza nie mogą sobie pozwolić na kolejna stratę punktów. Myślę, że gospodarzom łatwo nie będzie ale ostatecznie uda im się wywalczyć jakże ważne 3 punkty.
#10
Napisany 27 grudzień 2009 - 10:16
Spotkanie: Arsenal - Aston Villa
Typ: DNB - 2
;[
Kurs: 3,65
Bukmacher: Unibet
Dzisiaj na Emirates Stadium o 14.30 rozpocznie się walka o 3 pozycję w Premier League i będzie to na pewno jeden z najciekawszych spotkań tej kolejki . Faworyt jest jeden Arsenal, bo gdyby nie liczyć meczy „Wielkiej 4” Arsenal zawsze występuje faworytów roli faworyta. Goście? na pewno niespodzianka pierwszej części sezonu. Odprawili już wielki Manchester United, Chelsea oraz Liverpool, pozostał już im tylko Arsenal.
Arsenal na własnym boisku spisuje na 4+ oprócz porażki z zespołem Chelsea (0-3) wygrywa z każdym. Arsene Wenger będzie musiał sobie dziś poradzić bez kilku ważnych zawodników. Na murawę na pewno nie wyjdą zawodnicy tacy jak: Tomas Rosicky, Robin van Persie, Gael Clichy czy Nicklas Bendtner, pod znakiem zapytania jest występ kapitana zespołu - Ceska Fabregasa i Armanda Traore, którzy mieli ostatnio lekkie urazy.
Aston Villa – tak jak wcześniej pisałem na pewno niespodzianka ligi, ostatnia seria 5 wygranych pod rząd meczy trwa w najlepsze.
19/12/2009 Premier League Aston Villa vs. Stoke City W - 1:0
15/12/2009 Premier League Sunderland vs. Aston Villa W - 0:2
12/12/2009 Premier League Manchester Utd vs. Aston Villa W - 0:1
05/12/2009 Premier League Aston Villa vs. Hull City W - 3:0
01/12/2009 Carling Cup Portsmouth vs. Aston Villa W - 2:4
Dodatkowo od 4 meczy nie stracili nawet 1 bramki, co jest pewnie ich jakimś swoistym rekordem, a w całej lidze zaledwie 14 bramek padło łupem ich przeciwników. Na pewno to nie goście będą chcieli przeważać od pierwszych minut i atakować jak zawzięty, ale to Arsenal musi udowodnić swoje aspiracje do tytułu Mistrza Anglii, co jest równoznaczne z otwarciem się na przeciwnika i pozostawieniem tyłów wolnych… 1, 2 kontra i wynik 0:2 możliwy.
Pożyjemy zobaczymy gram z małą podpórką, ale kurs i tak bdb !
Ten post był edytowany przez hzE dnia: 27 grudzień 2009 - 16:28
#11
Napisany 27 grudzień 2009 - 12:52
Typ: Ponad (3.5) goli
Kurs: 3.00
Bukmacher: Gamebookers
Analiza:
Bardzo ciekawie zapowiadające się spotkanie angielskiej Premier League na Emirates Stadium 3 w tabeli Arsenal Londyn zmierzy się z 4 w tabeli Aston Villa. Ja uważam, że będzie to otwarte spotkaniu z obu stron w którym padnie sporo bramek dlatego typuje over 3.5 gola.
Na początek trochę statystyk. Arsenal w tym sezonie Premier League jest jak na razie najskuteczniejszym zespołem w 18 spotkaniach strzelili 44 gole co daje Kanonierom średnią 2.44 bramki na mecz. Spośród 18 spotkań w 8 spotkaniach Premier League Arsenalu notowaliśmy over 3.5. Ostatnio miało to miejsce 7 listopada z Wolverhampton (4:1) czyli jakiś czasu temu więc należy spodziewać się, że w końcu zespół znowu zanotuje wysoki wynik tym bardziej, że również w Lidze Mistrzów jak i Carling Cup od tego momentu nie zanotowali over 3.5. Daje to 9 meczów bez over 3.5. Co do Aston Villa tylko 3 razy w tym sezonie notowała over 3.5 dwa razy w lidze Liverpool (3:1) i Bolton (5:1) a także w Carling Cup z Portsmouth (4:2). Co ciekawe obie ekipy w poprzednim sezonie grali ze sobą w tzw. Boxing Day na Villa Park padł wtedy wynik 2:2.
Ważne dla drużyny Arsena Wengera jest na pewno fakt, że do drużyny Arsenalu na dzisiejszy mecz powrócić ma Cesc Fabregas, kontuzjowani są natomiast van Piersie oraz Bendtner. Martin O’Neill natomiast nie może skorzystać z usług Heskeya, Boumy oraz Daviesa.
Myślę, że zapowiada się bardzo ciekawe widowisko na Emirates Stadium w którym na pewno nie powinno zabraknąć bramek. Over 3.5 bramki jest wysoki jednak zarówno Arsenal jak i Aston Villa nie będą dzisiaj grali defensywnej piłki, obie drużyny chcą wygrać, zespół z Birmingham dlatego by umocnić pozycję w najlepszej czwórce a zwycięstwo pozwoli stać się pierwszym zespołem od 1995 roku, który w jednym sezonie pokonał wszystkie zespoły z Wielkiej Czwórki. Dla Arsenalu zwycięstwo również jest ważne ponieważ po remisie Chelsea pozwoli zmniejszyć stratę do lidera do 4 punktów.
#12
Napisany 27 grudzień 2009 - 15:33
Typ: 2
Kurs: 2.15
Bukmacher: Betsafe
Dziś na KC Stadium spotkają się zespoły, które zajmują 2 miejsce, ale po przeciwnych stronach tabeli i myślę, że wynik będzie odpowiedni do pozycji w tabeli. Dla obu ekip jest to dość ważne spotkanie.
Hull zajmuje przedostatnią pozycję, dlatego każdy punkt jest dla nich bardzo ważny i potrzebny, żeby wydostać się ze strefy spadkowej. Mimo, że zdobyli w tym sezonie na KC Stadium już 15 pkt. to przychodzi im to ciężko. Wygrane dotąd 4 spotkania były minimalną przewagą jednej bramki. Tygrys grają przeciętnie, więc ciężko będzie im coś ugrać przeciwko Diabłom, które muszą(!) się zrehabilitować za ostatnie spotkania. Jeżeli chodzi o kontuzję to Phil Brown nie będzie miał większego problemu, bo zabraknie tylko Barmby, Ashbee i Bullard. Ten ostatni jednak jest poza Geovanni (4 gole) najlepszym strzelcem Tygrysów w tym sezonie razem z Huntem (3 gole).
Manchester United w tym sezonie rozczarowuje. Tak fatalnie nie grali już od lat mimo wszystko to nie jest zespół, który przegrywa mecz seriami, po kilka spotkań z rzędu. Tydzień temu zostali upokorzeni Craven Cottage i dziś wręcz muszą wygrać. Pięć porażek z rzędu przed okresem świąt zdarzyło się Diabłom aż 8 lat temu. Musi to dać do zrozumienia trenerowi i piłkarzom, dlatego wydaje mi się, że Ferguson odpowiednio zmotywuje piłkarzy przed tym spotkaniem, bo mistrzostwo się oddala jednak rywale do mistrzostwa też w tym sezonie też grają słabo i nic nie jest stracone, jednak kolejna kompromitacja dziś może to bardzo utrudnić. Problemem są kontuzje, ale nawet w tak okrojonym składzie z przedostatnim zespołem Manchester musi wygrywać.
Czy skład Manchesteru w spotkaniu z Fulham wyglądał aż tak źle:
"Kuszczak, Fletcher, De Laet, Carrick, Evra, Valencia, Scholes, Anderson, Gibson, Owen, Rooney"
Dziś do nich możliwe, że dołączą: Giggs, Brown i Vidic. Szczególnie liczę na powrót tego ostatniego. Serb na pewno dobrze pokieruje obroną jeżeli zagra, a cała defensywa nie będzie popełniać głupich błędów.
Jeżeli Manchester dziś przegra to moim zdaniem tytuł mistrza nie będzie już w ich zasięgu, a tego na pewno nikt nie chce, dlatego dziś piłkarze pokażą na co ich stać, bo przeciwnik, aż tak silny nie jest. Jeżeli chodzi o te kontuzję to ofensywa ManU nie ucierpiała tak mocno, ponieważ oprócz Naniego reszta powinna zagrać. Mam nadzieję, że Diabły będą panowały na boisku i zdobędą kilka goli, bo jeżeli Tygrysy ich zepchnął może być różnie.
#13
Napisany 28 grudzień 2009 - 04:04
Typ: 1
Kurs: 2.02
Bukmacher: bet365
Data i godzina: 27.12.09 16:00
Analiza:
Everton zawsze był drużyna, która prezentował równy i wysoki poziom w rozgrywkach Premiership, w ostatnich latach zawsze w czubie tabeli i walka o Europejskie Puchary z najlepszymi ekipami w Anglii. Ten sezon to jednak jeden wielki niewypał, jeżeli bierzemy pod uwagę Premier League, bo tak trzeba nazwać odległe 14 miejsce i tylko 19 oczek na koncie [4-7-7, 24:32], na własnym obiekcie nie przegrywają za często, jednak zdecydowanie za często remisują [2-5-2, 12:15]. Muszę przyznać, że "The Toffees" wracają już chyba pomału na właściwe tory, może nie widać tego po wynikach i marszu w górę tabeli, jednak ich gra jest coraz lepsza, mam nadzieję, że pokażą to właśnie w tym najbliższym meczu. Okazja do zainkasowania kompletu punktów jest wręcz wyborna, bo na "Goodison Park" przyjeżdża beniaminek Burnley, który obecnie zajmuje 13 lokatę z 20 punktami na koncie [5-5-9, 22:38]. "The Clarets" zawdzięcza jednak takie wyniki wyłącznie bardzo dobrej grze na "Turf Moor", nie ma drugiej tak słabej ekipy w meczach wyjazdowych, zdobyli oni zaledwie 1 z 27 możliwych punktów [0-1-8, 8:29]. Taki obraz rzeczy jest wręcz tragiczny. Zdecydowaną większość swojego dorobku podopieczni Owena Coylea uzyskali na początku rozgrywek, teraz nie jest już tak różowo, nie odnieśli bowiem zwycięstwa od 8 kolejek, a w ciągu ostatnich 11 konfrontacji wygrali ledwie raz. W Evertonie jak zawsze w tym sezonie lista kontuzjowanych zawodników jest dosyć spora: Arteta, Jagielka, Anichebe, Neville, Yobo, Distin, Gosling, Rodwell, jednak w większości są to absencje, z którymi David Moyes musi radzić sonie od dłuższego czasu i nie zaszły one ostatnio, możliwe, że niektórych z wymienionych piłkarzy zobaczymy jednak na murawie. Beniaminek wystąpi bez Carlislea i Caldwella. Kurs na wygraną gości nie jest zbyt wysoki, więc zdecydowałem się zagrać AH -1, biorąc również pod uwagę, że Burnley z 8 spotkań wyjazdowych, które przegrało, aż w 7 z nich było to różnicą przynajmniej 2 goli, co jest ważnym aspektem. Liczę, że "The Toffees" powetują swoim kibicom kiepską postawę w tym sezonie i pewnie ograją na własnym obiekcie piłkarzy "The Clarets", bo mają ku temu predyspozycje i możliwości.
#14
Napisany 28 grudzień 2009 - 04:05
Typ: 1
Kurs: 1.78
Bukmacher: sbobet
Data i godzina: 28.12.09 16:00
Analiza:
Spotkanie 2 średniaków w Premiership, buki lekko faworyzują Stoke City i wypada mi się z nimi zgodzić, bo jestem podobnego zdania co do tej konkretnej konfrontacji. Birmingham City jest chyba największą rewelacją obecnych rozgrywek, 8 miejsce w tabeli i 29 punktów [8-5-6, 19:18] i już od 10 spotkań nie zaznało goryczy porażki [6 wygranych i 4 remisy], początek tej znakomitej passy beniaminka miał miejsce w momencie obejmowania klubu przez nowych możnych właścicieli i tak trwa to już ładnych kilka kolejek. Patrząc pod tym kontem, cięzko oczekiwać, by dzisiaj "The Blues" przegrali, jednak analizując skład personalny, jego możliwości i potencjał, to naprawdę nie jest on taki duży i ostatnie wyniki to chyba więcej niż ktokolwiek mógł oczekiwać i może właśnie w poniedziałek ta wspaniała seria się skończy. Stoke w tamtym sezonie w miarę spokojnie utrzymało się w Premier League, a i w obecnych rozgrywkach radzi sobie całkiem całkiem, o czym może świadczyć 11 lokata i 21 oczek na koncie [5-6-7, 15:22]. Zarówno jak przed rokiem, tak i teraz sprawy się tak mają, ze względu na dyspozycje na "Britannia Stadium", w tym sezonie [4-2-2, 11:9], warto zaznaczyć, że 2 porażki miały miejsce już jakiś czas temu i to z Chelsea Londyn 1-2 [bramka Malouda w doliczonym czasie gry] i z Manchester United 0-2 [również "Czerwone Diabły" trafiały w 2 połowie], a tak żadna inna ekipa nie wywiozła kompletu punktów, co musie o czymś świadczyć. W pierwszym pojedynku tych zespołów nie padły bramki i ekipy podzieliły się punktami, wątpię, by teraz, przy braku atutu własnego boiska, który sporo daje Birmingham City, dało ono rade sięgnąć po wygraną. Muszę przyznać, że oglądałem ostatni ich mecz z Chelsea Londyn w TV i to goście byli zdecydowanie lepszą ekipa, fakt, to podopieczni Alexa McLeisha strzelili prawdiłowo gola, którego sędzia błędnie nie uznał i czasami groźnie się odgryzali, jednak patrząc na samą grę, to piłkarze Carlo Ancelottiego byli wyraźnie lepsi i zasłużyli na 3 punkty, gdyby nie Joe Hart, który bronił niesamowicie i został wybrany najlepszym bramkarzem tamtej kolejki w Premiership, to pewnie wygrana znalazłaby się na kocie lidera. W sumie moim zdaniem mecz na remis, ale czystego X nie mam zamiaru ryzykować, 1X za 1.40 to tylko do jakiegoś dubelka. Biorąc wszystkie argumenty pod uwagę, to chyba najlepszą opcją jest DNB na 1, bo jak ktoś ma wygrać, to tylko gospodarze, więc w moim odczuciu nie ryzykuje za wiele, a może coś wpadnie $.
#15
Napisany 28 grudzień 2009 - 04:05
Typ: 1
Kurs: 1.81
Bukmacher: globet
Data i godzina: 28.12.09 13:45
Analiza:
Jedne z dwóch derbów Londynu, obok pojedynku Chelsea Londyn - Fulham, jakie będziemy mogli zobaczyć w poniedziałek, to potyczka Tottehnamu i West Ham United. Faworytem tego spotkaniu są oczywiście "Koguty", czyli obecnie 5 ekipa w Anglii z 34 punktami na koncie [10-4-5, 40:22], jak co sezon wszyscy w klubie mają nadzieje na TOP 4 i zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów, obecne rozgrywki są na tyle wyrównane, że wszystko jest możliwe, jednak aby osiągnąć tak ambitne plany są potrzebne zwycięstwa, zwłaszcza w takich starciach jak to u siebie ze słabiutkim rywalem. "Spurs" w obecnych rozgrywkach radzą sobie całkiem nieźle na własnych śmieciach [6-0-3, 24:8]. Można zrozumieć porażkę 1-3 z Manchester United, ale takie wpadki jak z Stoke City 0-1 i Wolverhampton 0-1 nie mogą się już zdarzać. Z drugiej jednak strony, padały już na "White Hart Lane" hokejowe rezultaty, jak te z Burnley 5-0, czy Wigan 9-1. W ostatnich kilku pojedynkach podopieczni Harryego Redknappa prezentują się dobrze i notują wyniki, które pozwalają się utrzymać w ścisłej czołówce i marzyc o czymś więcej. WHU to dopiero 17 pozycja i 18 punktów w dorobku [4-6-9, 28:35], dopiero po ostatniej wygranej na "Upton Park" z Czerwoną Latarnią" Premiership Portsmouth 2-0 "Młoty" wydostały się ze strefy spadkowej, w której to tkwili już od jakiegoś czasu i bardzo możliwe, że wrócą do niej po tym meczu. Na wyjazdach piłkarze Zoli zdecydowanie nie radzą sobie [1-3-5, 10:15], nie licząc triumfu nad Wolverhampton 2-0 w pierwszej kolejce, to od 8 spotkań brak wygranej, a w sumie West Ham potykał się w większości z dosyć przeciętnymi drużynami. Biorąc pod uwagę poprzednie konfrontacje obu zespołów, to widać dominacje Tottenhamu, który zwykle ogrywał stołecznego rywala, od czasu do czasu przytrafiał się jakiś remis. U gospodarzy ma wystąpić raczej najmocniejsza jedenastka, nie słychać o poważniejszych ubytkach. Natomiast u gości zabraknie Marka Noblea, Dannyego Gabbidona, Carltona Colea i Kierona Dyera, są to piłkarze, którzy zdecydowanie przydaliby się włoskiemu trenerowi. Tottenham ma wszystkie atuty po swojej stronie, stadion, lepszą formę w tym sezonie, bilans bezpośrednich konfrontacji, lepszego i bardziej doświadczonego szkoleniowca oraz piłkarzy przewyższających pod prawie każdym względem swoich dzisiejszych rywali, nic tylko wygrać i zainkasować pewnie 3 oczka.
1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych użytkowników



Ten temat jest zamknięty










