16 kolejka Ekstraklasy
16 kolejka
#2
Napisany 25 luty 2011 - 02:05
Po przeszło trzy miesięcznej przerwie do gry wracają piłkarze polskiej Ekstraklasy. W piątek o 20:00 zostaną rozegrane dwa spotkania, w których zmierzą się ekipy z dolnej półki z pretendentami do końcowego triumfu. Arka w Gdyni podejmie krakowską Wisłę, a do Krakowa na mecz z tutejszą Cracovią zawita warszawska Legia. W obu meczach możemy spodziewać się naprawdę wszystkiego. Arka nie przegrała jeszcze żadnego meczu u siebie, a Cracovia gruntownie przebudowała zespół w przerwie zimowej. Tak więc szanse na łatwe punkty potencjalnych faworytów topnieją. Ja pragnę przedstawić od A do Z spotkanie Cracovii z Legią.
Arbitrem tego spotkania będzie Włodzimierz Bartos, sędzia z okręgu łódzkiego na pewno będzie miał sporo pracy w pojedynku dwóch od dawna walczących ze sobą ekip.
Bilans meczów zdecydowanie na korzyść Wojskowych, którzy z 59 spotkań wygrali 31, 12razy padł remis, a Cracovia wychodziła z tarczą 16-krotnie. Stosunek bramek również na korzyść Legii 103:75.
Cracovia i jej kadra jest niewątpliwie największa niewiadomą przed jutrzejszym meczem, dla sztabu szkoleniowego Legii. W przerwie zimowej z zespołu „wyleciało” 13zawodników, w tym znane postacie: Bartosz Ślusarski, Tomasz Moskała, Marcin Cabaj. Do zespołu trafił m.in. Łukasz Nawotczyński i Vale Trivunović.
Dickson Choto – pechowiec, który nie został jeszcze należycie przygotowany do sezonu. Jutro popularny „Dixie” oglądnie mecz z wysokości trybun, bądź w ciepłych kapciach i w wygodnym fotelu oglądając go w telewizji.
Ewenementem jest to, iż Cracovia praktycznie co sezon na półmetku rozgrywek zajmuje miejsce w dojnym rejonie tabeli (10-16). Nieprzerwanie jednak od sezonu 2003/2004zespół ten w ostatnich kolejkach ratuje się przed spadkiem i cudem pozostaje w najwyższej klasie rozgrywkowej, w Polsce.
Finisz dla obu zespołów będzie naprawdę ciekawy. Zgoła odmienne nastroje panują w obu zespołach – Cracovia musi wydostać się z dołka, w jakim znajduje się po rundzie jesiennej. Dobytek jedynie ośmiu punktów w piętnastu spotkaniach nie jest tym, czego spodziewały się władze klubu, dlatego postawiono w Krakowie na gruntowną przebudowę. Legia po słabszym początku sezonu wróciła do czołówki ligi i na półmetku rozgrywek traci tylko 3 punkty do lidera – białostockiej Jagielloni. Z ostatnich pięciu spotkań ligowych Legioniści wygrali cztery, ulegając Wiśle na Reymonta aż 4:0.
Giza Piotr – dla niego będzie to wielkie wydarzenie. Ostatnie 3 sezony spędził właśnie w warszawskiej Legii, dla której wystąpił w przeszło 60 spotkaniach i zdobył 8 bramek. Co ciekawe, wcześniej do Legii trafił z Cracovii.
Hubnik Michal – napastnik sprowadzony z Sigmy Ołomuniec zdobył dwie bramki w swoim debiucie przeciwko Widzewowi Łódź, który Legia wygrała 3:1. Czeski zawodnik być może dostanie szanse gry od pierwszych minut., ale czy ją wykorzysta i potwierdzi, że jest wartościowym zawodnikiem?
Inaczej, niż ostatnimi laty może zakończyć się mecz pomiędzy obiema ekipami. Od ostatniego zwycięstwa Cracovii na swoim obiekcie z Legią minęło prawie 6 lat. Zespół po przebudowie jest jednak pozytywnie nastawiony do rundy rewanżowej i chce zmazać plamę po ostatnim bezpośrednim pojedynku. Cracovia w nim prowadziła 0:1 do przerwy, jednak ostatecznie uległa zespołowi ze stolicy Polski 2:1.
Jak potoczą się boiskowe losy? To pytanie na pewno zadają sobie trenerzy, zawodnicy i kibice obu zespołów. Jedno jest pewne – nikt nie chce przegrać na inaugurację rundy wiosennej.
Kadry zespołów nie są do końca pełne. W Legii nie zagra Marcin Komorowski, Tomasz Kiełbowicz, Dickson Choto, Maciej Rybus. Na urazy w ostatnim czasie narzekali Takesure Chinyama i Ivica Vrdoljak. W kadrze Cracovii brakuje Łukasza Mierzejewskiego.
Legia wielka, lecz potrafiąca niemiło zaskoczyć. O tym, że Legia mimo wielkich ambicji i umiejętności często traci punkty w głupi sposób wiadomo od dawna. Tym razem władze stołecznego zespołu celują w mistrzostwo Polski i zapewniają, że nie są to obietnice bez pokrycia.
Łazienkowska czeka na powrót swoich zawodników z trzema punktami i choć tymczasowe zrównanie się punktami z liderem – Jagiellonią. W perspektywie czasu Legia ma jeszcze ciężkie mecze z Ruchem, czy derby z Polonią.
Młodzież w Legii jest od zawsze uznawana za jedną z najlepszych w Polsce. W jutrzejszym meczu mają szansę wystąpić Michał Żyro (rocznik 1992), Daniel Łukasik (rocznik1991) oraz Rafał Wolski (rocznik 1992).
Nowe Pasy, stara Legia to tytuł jednego z felietonów poświęconych temu meczowi. Zgoła odmieniona kadra gospodarzy i raczej mało aktywna w tym okienku transferowym Legia, bez większych zmian kadrowych. Kto okaże się lepszy?
Ochota na zwycięstwo towarzyszy obu trenerom. Jurij Szatałow zapowiedział, że zrobi wszystko, by utrzymać zespół, a pierwszym krokiem jest pokonanie ekipy MaciejaSkorży.
Pechem dla Cracovii były ostatnie 2 spotkania z Legią. W obu prowadzili 1:0 do przerwy, jednak ostatecznie tracili dwie bramki i przegrywali 1:2.
Remis jest najmniej satysfakcjonującym wynikiem dla obu drużyn.
Stałe fragmenty gry to spora szansa dla Legii w jutrzejszym meczu. Dobre egzekwowanie rzutów wolnych i rożnych okazało się zbawienne w kilku spotkaniach rundy jesiennej.
Takesure Chinyama – być może zawodnik z Zimbabwe wróci do pierwszej jedenastki Legii. Choć po tak długiej przerwie nie będzie to łatwe, bo oprócz niego z przodu może zagrać sprowadzony Hubnik lub Bruno Mezenga.
Uwaga! Takie ostrzeżenie powinien otrzymać w szatni cały zespół Legii od swojego trenera, bo po tak długiej przerwie nie ma znaczenia nawet fakt, iż gra się z ostatnią drużyną ligi. Legia musi podejść do tego spotkania w pełni skoncentrowana, by nie stracić bramki bynajmniej do przerwy, tak jak to bywało w poprzednich meczach.
Wrażenia – tych pozytywnych na pewno nie zabraknie zgromadzonym jutro kibicom na obiekcie w Krakowie. Mecz zapowiada się niezwykle ciekawie.
Zatykające powietrze i zła pogoda będzie przeciwnikiem dla zawodników, a także kibiców podczas jutrzejszego widowiska. Nawet jeśli takie spotkania elektryzują obie strony, -6stopni Celsjusza w Krakowie na pewno da o sobie znać.
Analizując wszelkie za i przeciw według mnie to zespół warszawskiej Legii ma większe szanse na zwycięstwo. Musi podejść jednak do spotkania skoncentrowany i potraktować przeciwnika bardzo poważnie – nie będzie to łatwy mecz, bo Cracovia to zgoła inny zespół niż w rundzie jesiennej. Kurs również zachęca do gry na gości.
Ten post był edytowany przez Reo-Cooker dnia: 25 luty 2011 - 02:05
Zresztą i tak na wszelki wypadek porządku strzegą tu liczne oddziały moderatorów.
Najlepszy typer roku 2011 - Reo-Cooker
Analizator roku 2011 - Reo-Cooker
#3
Napisany 25 luty 2011 - 02:06
# 31.
Arka Gdynia vs. Wisła Kraków (25.02.2010 Godzina: 20:00)
Typ: Wisła Kraków (Draw no bet). @ Kurs: 1.55 @ Stawka: [4/10] @ Betsson.
Spotkanie pomiędzy Dawidem a Goliatem.
Po blisko trzy miesięcznej przerwie wracamy na boiska ekstraklasy. Inauguracyjnym spotkaniem rundy wiosennej będzie potyczka walczącej o utrzymanie Arki Gdynia a Krakowską Wisłą która stawia sobie zupełnie inne cele przed zbliżająca się rundą niż gospodarze z nad morza. Piątkowe spotkanie będzie zarazem pierwszym oficjalnym meczem Żołto-Niebieskich na swoim nowym obiekcie który dopiero w ostatnich dniach został oddany po wielu miesiącach mozolnej pracy do użytku.
Sytuacja Arki Gdynia.
Po rundzie jesiennej Arka Gdynia, zajmuje odległe miejsce w strefie spadkowej, co na pewno niepokoi sympatyków tej drużyny. W 15 kolejkach drużyna Dariusza Pasieki zdołała zdobyć jedynie 17 oczek, na co głównie złożyły się dobre występy na 'swoim' stadionie. Cudzysłów który użyłem jest celowy, Arka swoje spotkania w rundzie jesiennej rozgrywała na stadionie Rugby, z uwagi na remont swojego obiektu. Zawodnicy trenera Pasieki nie przegrali na swoim stadionie, co na drużynę walcząca o utrzymanie jest sporym wyczynem. Przypomnijmy jednak że na stadionie Rugby murawa był sztuczna, przez co wiele drużyn nie umiało się do tego przystosować. Teraz ten handicap w postaci murawy Arka straciła. Dodajmy jednak iż Arka na swoim obiekcie nie zagrała z Legią, Wisłą oraz Lechem a uważam że co najmniej dwie drużyny spośród tej trójki
wygrały by z podopiecznymi Dariusza Pasieki.
Słów kilka, a może kilkadziesiąt na temat kadry Żółto-Niebieskich.
Tak jak już wcześniej wspomniałem drużyna z nad morza trenowana jest przez 45 letniego byłego piłkarza m.in Dynama Drezno pana Dariusza Pasieke. Jest to szkoleniowiec który trenerskiego rzemiosła uczył się pod okiem Niemieckich trenerów, pracował jako asystent kolejno w SV Waldhof Mannheim, Jahn Regensburg, SC Paderborn 07, FC Augsburg. Największy między Odrą a Renem rozgłos zyskał jako drugi trener II-ligowego wtedy Jahn Regensburg, ponieważ pierwszym był znany skandalista Mario Basler. Kiedy Jahn walczył w III lidze, przez dziewięć kolejek pan Dariusz awaryjnie pracował tam jako pierwszy szkoleniowiec. Jest to niewątpliwie dobry trener który do drużyny Arki dołączył w roku 2009, poprawę stylu gry gołym okiem zauważamy porównując obecną Arkę do tej jeszcze za kadencji Marka Chojnackiego, tudzież Jacka Dziubińskiego. Wzorując się na wycenie wszystkich zawodników według transfermarkt, Arka Gdynia na papierze kadro jest najsłabsza ze wszystkich drużyn naszej ligi, jej wartość wyceniona jest na 6.625.000 euro, zarazem jednak drużyna Arki ma najmłodsza kadrę ze wszystkich drużyn w naszego kraju.
W bramce w piątkowym spotkaniu zapewne stanie nowo pozyskany Brazylijski golkiper Marcelo Moretto. Był on pół roku temu na testach w drużynie 'Białej Gwiazdy' jednak nie zdołał zyskać zaufania włodarzy Wisły Kraków. Mimo wszystko uważam Moretto za wartościowego zawodnika jak na nasze ligowe warunki, ponad 50 występów w Lidze Portugalskiej oraz gra w Benfice o czymś świadczą i będzie on za pewne wzmocnieniem. Z drużyną natomiast pożegnało się dwóch innych doświadczonych bramkarzy Norbert Witkowski oraz popełniający coraz to większe błędy Andrzej Bledzewski. Nic dziwnego że włodarze Arki właśnie na tej pozycji szukali głównie wzmocnienia przed rundą wiosenna. W formacji obronnej zobaczymy czwórkę obrońców, po prawej stronie chyba najpewniejszy punkty obrony gospodarzy Marciano Bruma. Zakupienie tego 26 letniego ogranego zarówno w lidze Holenderskiej jak i pierwszej lidze Angielskiej obrońcy z Willem II Tilburg było istnym strzałem w dziesiątkę. Bruma jest jednym z najlepszych, o ile nie najlepszym zawodnikiem na prawej obronie w naszej ekstraklasie. Jest to twardo grających zawodnik, potrafiący włączyć się do akcji w ataku. W rundzie jesiennej wystąpił w 11 spotkaniach, zanotował jedną asystę oraz trzy żółte kartki. Po drugiej stronie flanki pewne miejsce w wyjściowej jedenastce ma zawodnik który również przyszedł przed sezonem ze Szwajcarskiego Vaduz. Mowa tutaj rzecz jasna o Emilu Nolle. Jego głównymi atutami są doskonałe warunki fizyczne, oraz doświadczenie wyciągnięte z Niemieckich boisk na których rozegrał w barwach FSV Frankfurt, SC Paderborn 07, Alemannia Aachen, TuS Koblenz ponad 100 spotkań. Jest to podobnie jak Bruma mocny punkt obrony Dariusza Pasieki. Zarówno Noll, jak i Bruma to dobrzy zawodnicy o nienagannej technice. Jak można wydedukować ze sparingów na środku obrony przed bramkarzem zagra duet Szmatiuk oraz ktoś z dwójki Polsko-Chorwackiej a mowa tutaj o parze Michał Plotka oraz Ante Rozić. Rozić to jak na razie 24 letni zawodnik który tuła się od klubu do klubu i nie zauważam w nim mocnego punktu obrony gospodarzy przez co uważam iż na środku obrony zobaczymy dwójkę Płotka-Szmatiuk którzy dobrze się rozumieją, zaś Rozić zostanie w obwodzie. Formacja defensywna drużyny Dariusza Pasieki wygląda całkiem obiecująco, ilość bramek które Arka straciła w 15 spotkaniach pokazuje iż dobrze działa ten zespół w destrukcji. Na pewno podczas bronienia dostępu do bramki ułatwiają bardzo korzystne warunki fizycznego obrońców Arki. Zarówno Nolle, Rozić, Bruma oraz Szmatiuk mają ponad 190 centymetrów wzrostu jedynie Płotka mierzy poniżej 190 centymetrów. Problemem obrony jednak może być jeszcze brak komunikacji i brak zgrania na linii bramkarz-obrona. Marcelo Moretto jest od niedawna dopiero z drużyną, a co za tym idzie uważam że w pierwszych spotkaniach ligowych będzie dochodziło do nieporozumień. Przejdźmy jednak do zerknięcia w formacje środkową drużyny Arki. Nie wyobrażam sobie drużyny Arki w piątkowym spotkaniu bez Miroslava Bożoka, może on zarówno grać na lewej flance jak i w środku boiska. Jest on moim zdaniem najlepszym pomocnik jakiego ma obecnie do dyspozycji trener Pasieka. Obok Bożoka, w piątkowym spotkaniu wybiegnie za pewne drugi podstawowy pomocnik Arki tj. Marcin Budzinski. Zawodnik odpowiedzialny za rozegranie w drużynie Arki, zawodnik jeszcze młody - perspektywiczny. Myślę że właśnie doświadczony Bożok oraz młody Budziński zostaną mianowani na środek pomocy. Na prawej flance pomocy, zagra Paweł Zawistowski, to ofensywny pomocnik który może zarówno grać w środku pola jak i po prawej stronie pomocy. W rundzie jesiennej w 12 spotkaniach, strzelił on jednego gola dla Żołto-Niebieskich. Zaś na lewej stronie zagra Denis Glavina, Chorwacki gracz który przeszedł również do Arki przed sezonem. Formacja pomocy jest niewątpliwie słabszą strona drużyny zajmującej 15 miejsce w tabeli, brakuje tutaj zawodnika który potrafiłby robić przysłowiową różnicę, który jednym niekonwencyjnym zagraniem potrafiłby rozmontować obronę rywali. Przed rundą jesienna drużynę z Gdyni opuścili dwaj zawodnicy z tej właśnie formacji, i jeśli bez zawahania uważam można było pożegnać się z Lubomir Lubenov, który zawodził w każdym spotkaniu i pokładano w nim o wiele większe nadzieje, to uważam że sprzedaż Marcina Wachowicza to błąd. Zawsze lubiłem tego zawodnika, dobra szybkość, niezły drybling i mocne uderzenie to niektóre atuty Marcina, rozegrał on 93 spotkania w ekstraklasie, strzelił 15 bramek. Arka obecnie potrzebuje kogoś takiego kim był Bartosz Ława który odszedł przed sezonem do Pogoni. Ale o tym już wspominałem. Największy jednak ból głowy Dariusz Pasieka ma związany z brakiem klasowego snajpera. Miejsca w podstawowej jedenastce może być pewien Tadas Labukas, w 15 spotkaniach ligowych strzelił 5 bramek, był również najskuteczniejszym zawodnikiem w sparingach drużyny Arki (strzeli dwie bramki). Jednak za pewne nie tylko ja zadaje sobie pytanie, kto będzie partnerem w ataku dla Labdukasa, w najbliższym spotkaniu. Joseph Mawaye to szybki, zwinny, obdarzony dobrym dryblingiem gracz ale co z tego skoro w 13 spotkaniach, przez 667 minut nie potrafił znaleźć drogi do bramki rywali. Możliwe iż szansę dostanie nowo sprowadzony gracz z Peru. Mowa o Juniorze Rossie, chociaż nie uważam aby był to gracz na jakiego oczekiwał trener Arki. Ross od pół roku szukał klubu, zanotował już co prawda wyjazd do Europy. Jednak nie poradził sobie w II Bundeslidze gdzie w 24 spotkaniach strzelił zaledwie jednego gola, po czym wrócił do swojego kraju. Jeśli taki gracz ma zagwarantować bramki, oraz co za tym idzie utrzymanie w lidze to ja szczerze powiedziawszy widzę to w czarnych barwach. W obwodzie na ławce rezerwowej pozostaną: Hieronim Zoch; Ante Rozic; Filip Burkhardt; Mirko Ivanovski; Giovanni. Jedynie 'Bury' będący w cieniu swojego starszego brata jest godnym zmiennikiem dla któregoś gracza środka pola. Potrafi on zagrać crossową piłkę, a i groźnym strzałem potrafi zagrozić golkiperowi rywali. Ławka generalnie słabiutka i dodatkowo krótka.
Kwaśne miny fanów Arki przed inauguracją rundy jesiennej.
Arka to drużyna która według mnie spadnie z ligi, co roku obija się o strefę spadkową w ostatnich dwóch latach kolejno 13 i 14 miejsce. Owszem w każdym spotkaniu walczą od pierwszej do ostatniej minuty, jednak piłkarsko jest to słaba drużyna. Nie tracą dużo bramek, ale również bardzo mało strzelają. A remisy w ich obecnej sytuacji są traktowane jak porażka. Teraz dodatkowo stracili handicap w postaci sztucznej murawy, do której jak już mówiłem nie każdy potrafił się przystosować. Wystarczy spojrzeć jak tragicznie Arka grała w spotkaniach wyjazdowych. Na chwile obecną kibice drużyny Pasieki nie mogą być w dobrych nastrojach ponieważ drużyna Arki grała słabiutko w spotkaniach towarzyskich. W żadnym z pięciu meczów drużyna Arki nie zdołała zejść zwycięsko. Dwukrotnie przeciwnik okazywał się lepszy od Gdynian, FC Sion (2:3), FC Timisoara (1:3), zaś w kolejnych spotkaniach kolejno z Young Boys Berno, FK Ventspils, Beroe Stara Zagora padały remisy. Serie spotkań towarzyskich Arka zaczynała od meczu z Boys Berno gdzie padł remis 0:0, ostatnim sparingiem zaś był mecz przed własną 15 tysięczną publicznością, na swoim stadionie gdzie podejmowali Bułgarskiego outsidera. Arka zawiodła, i zremisowała jedynie 1:1 po co najwyżej przeciętnej grze. Chyba każdy fan Arki zdaje sobie sprawy że nie jest to dobry prognostyk przed spotkaniem z Krakowską Wisłą.
Zawirowania w 'Białej Gwieździe' Bogusława Cupiała.
Przejdźmy jednak do faworyta tego spotkania, oraz drużyny która od kilku, a może nawet kilkunastu miesięcy jest systematycznie przebudowywana. Wraz z powrotem Henryka Kasperczaka na fotel trenera 'Białej Gwiazdy' miała wraz z czasem nadejść nowa jakoś gry Wisły. Niestety, zespół odpadł we wczesnej rundzie z outsiderem jakim nie wątpliwie była drużyna Karabachu Agdam (Azerski zespół, gdybyś ktoś nie pamiętał). Krakowska drużyna zagrała w tym dwumeczu fatalnie a sam Henryk Kasperczak 6 sierpnia biorąc odpowiedzialność za wynik dwumeczu podał się do dymisji. Do Wisły wrócił Bogdan Basałaj, który zachęcił do współpracy świetnego dyrektora sportowego Stana Valckxa który to pracował przez kilka sezonów m.in w PSV Eindhoven. Na miejsce Kasperczaka przyszedł, trener z Holenderskiej kuźni - Robert Maaskant. Ten 41 letni szkoleniowiec urodzony w Schiedam w swej karierze był trenerem w takich klubach jak RBC Roosendaal, Willem II Tilburg, MVV Maastricht, NAC Breda. Śmiem twierdzić że nigdy Wisła nie miała tak uznanego, oraz wyszkolonego selekcjonera jak teraz. Zresztą nie od dziś wiemy iż trenerzy szkoleni w Holenderskiej stajni są jednymi z najlepszych szkoleniowców na świecie. Wszystko to dzięki dobremu systemowi szkolnictwa którego u nas w kraju brakuje. Wisła latem straciła cztery filary obrony, a mianowicie Arkadiusza Głowackiego, Marcelo, Juiora Diaza oraz Pablo Alvareza. Dodatkowo zespół opuścili Marcin Juszczyk, Mariusz Jop (chociaż jeśli mamy być obiektywni, jego odejście było wzmocnieniem), Peter Singlar, Issa Ba, Georgi Hristov. Na ich miejsce Bogdan Basałaj w porozumieniu z właścicielem klubu zakontraktował na Reymonta Macieja Zurawskiego, Dragana Pajlicia, Osmana Chaveza, Gordana Bunoze, Milana Jovanićia, Cezarego Wilka, Nourdin Boukhariego, Andy Riosa, Erika Cikosa oraz Mateusza Kowalskiego. Jak dobrze zauważamy zmiany w zespole Krakowskiej Wisły zaszły kolosalne, zespół został diametralnie przebudowany. Runda jesienne mimo wszystko została zakończona sukcesem, wyniki były zdecydowanie lepsze niż gra. Szczególnie w pamięci każdego kibica 'Białej Gwiazdy' zostanie zapamiętany pogrom Legii, kiedy to Wisła pokonała Legie aż 4-0, był to bez wątpienia najlepszy występ Wiślaków w tym sezonie. Wisła jest po przeciwnej stronie tabeli w porównaniu do Arki, drużyna Roberta Maaskanta zajmuje wysokie 2 miejsce tuż za Jagiellonia Białystok. Po fatalnym początku sezonu chyba nikt z największych optymistów spośród kibiców Wisły nie wierzył w tak dobre miejsce na koniec rundy piłkarzy w czerwono białych trykotach. Niestety, przed rundą wiosenna nie obyło się bez kolejnych sprzedaży. Z zespołem pożegnali się bracia Brożkowie który obrali kierunek Turecki, w tym samym kierunku powędrował wyszydzany i nie lubiany przez wszystkich kibiców Mario Pawełek. Co nie zmieniało faktu iż był to nasz podstawowy golkiper który zanotował na prawdę dobrą rundę. Bez wątpienia jednak Bogdan Basałaj, Bogusław Cupiał, Robert Maaskant oraz Stan Valcx postarali się aby nie było to zmarnowane okienko transferowe. Do Krakowa przybyli Sergey Pareiko, Kew Jaliens, Maor Melikson, Mikhail Sivakov oraz Tzvetan Genkov. Jeśli spojrzymy na skład jaki może wystawić Holenderski trener na mecz z Arką mozna być na prawdę pod wrażeniem, co najmniej siły na papierze drużyny Maaskanta.
Jedenastka Wisły kontra jedenastka Arki. Porównanie.
W bramce ujrzymy na pewno nowo zakupionego Sergeya Pareiko, który co prawda na karku ma już 34 lata, jednak doskonale wiemy że dla bramkarza jest to wiek optymalny (Van der Saar ma już natomiast 40 lat a wciąż gra na wysokim poziomie), jego doświadczenia z Rosyjskiej ligi która jest nie wątpliwie o wiele mocniejsza od naszej na pewno zaprocentuje, interesowały się nim Celtic oraz Wolverhampton a to nie wątpliwie o czymś świadczy. Uważam że w końcu kibice 'Białej Gwiazdy' mogą być spokojni o zawodnika stojącego między słupkami czego nie gwarantował Mariusz Pawełek, Filip Kurto tudzież Milan Jovanić. Patrząc na formacje defensywna uważam że powolutku Wisła odbudowuje silną obronę z której była znana choćby z poprzedniego sezonu. Na prawej flance Eric Cikos na chwile obecną gracz jeszcze wypożyczony, ale myślę iż działacze wykupią tego gracza ponieważ jest to szybki, zdolny gracz młodego pokolenia. Owszem obecnie często ma jeszcze tak zwaną 'gorąca głowę' jednak usprawiedliwia go młody wiek. Na środku obrony z powodu kontuzji w piątkowym spotkaniu zabraknie na pewno Gordana Bunozy, zastąpi go godnie nowo pozyskany Kew Jaliens który do Krakowa przyjechał prosto z czołowej drużyny ligi Holenderskiej - AZ Alkmaar. Ma on a sobą występy w Lidze Mistrzów, oraz aż 172 występy w Eredivisie. Gracz na prawdę doświadczony, na naszym podwórku powinien być gwiazdą. Obok niego na stoperze powinniśmy oglądać podstawowego obrońcę reprezentacji Hondurasu. Mowa tutaj o Osmanie Chavezie, czyli potężnym, wysokim czarnoskórym obrońcy. Jest to silny punkt Krakowskiej defensywy. Napastnicy Arki będą mieli niezwykle ciężko przedrzeć się pod bramkę Pareiko. Na lewym skrzydle przemianowany już jakiś czas temu Dragan Pajlić który mimo wszystko radzi sobie całkiem nieźle na lewej obronie. Jeśli miałbym porównać obronę gospodarzy do obrony gości to na papierze Wiślacka obrona wygląda lepiej, jednak obrona Arki gra ze sobą nieprzerwanie od ponad 6 miesięcy co na pewno procentuje. Jeśli jednak mamy porównać formacje pomocy oraz formacje napadu w piątkowym spotkaniu to bez dwóch zdań Wisła jest mocniejsza. Goście wyjdą prawdopodobnie na piątkowe spotkanie systemem z trzema pomocnikami. Nie wątpliwie osłabieniem będzie brak Radka Sobolewskiego, ale uważam że młody piłkarz pozyskany z Korony Kielce, powołany nawet przez Franciszka Smude na mecz z Mołdawią, Cezary Wilk poradzi sobie w środku pola. Obok niego powinniśmy zobaczyć Maora Meliksona który typowany jest przez niektórych do zostania gwiazdą ligi, jest to świetnie wyszkolony gracz technicznie, mający świetne uderzenie. Wisła zapłaciła za niego 700 tysięcy euro. Już w sparingach pokazywał że stać go na bardzo wiele. Trzecim pomocnikiem do tercetu powinien być Łukasz Garguła który spokojnie przepracował okres przygotowawczy i już w ostatnim spotkaniu zagrał bardzo dobre zawody. Może w końcu Łukasz wraca do swojej formy z przed lat którą prezentował w Bełchatowie? W porównaniu do przeciętnej pomocy Arki, Wisłą wypada bardzo dobrze. Myślę że to gracze Wisły zdobędą środek pola, dzięki czemu spokojnie będą mogli kreować grę w ataku spychając tym samym graczy Dariusza Pasieki do obrony. Podobnie jak w pomocy, w napadzie wybiegnie trójka zawodników. Chimeryczny, jednak niezwykle waleczny oraz wierny klubowym barwą Patryk Małecki, który w tym sezonie w 15 spotkaniach strzelił 4 bramki. To właśnie on przesądził o wyniku pierwszego spotkania w Krakowie tych drużyn. Wraz z Patrykiem w ataku wybiegną nowo pozyskany Tzvetan Genkov, który w lidze Bułgarskiej był postrachem bramkarzy. W 27 spotkaniach strzelił 18 bramek, miejmy nadzieje iż właśnie w meczu z Arką strzeli swoją debiutancką bramkę. To właśnie on ma być zastępcą Pawła Brożka. Na lewej stronie ataku zaś zobaczymy Andreasa Kirma który robił na mnie najlepsze wrażenie w meczach towarzyskich. Bardzo aktywny, często oddawał strzały na bramkę rywali, tworzył największe zagrożenie ze wszystkich zawodników w każdym spotkaniu. Atak również jest silniejszy niż w drużynie gospodarzy. Ławkę trener Maaskant ma również dłuższą niż Dariusz Pasieka. Gracze którzy siądą na ławce w meczu z Arką, znaleźli by w większości miejsce w podstawowym składzie drużyny z Gdyni. To tylko świadczy o tym jak bogatą kadrę ma Wisła w porównaniu do Arki. 'Biała Gwiazda' zawiodła w pierwszych trzech sparingach kolejno je przegrywając, jednak te porażki były wkalkulowane. Wisłą ciężko trenowała, na sparingi jeździła po kilka godzin, brakowało świeżości oraz zgrania. Na kolejnym obozie Wisła wygrała już pewnie m.in z Bate Borysov. Z bardzo silną ekipą która jeszcze niedawno grała w lidze Mistrzów, a obecnie walczy w lidze Europejskiej. Krakowianie pokonali zespół z Białorusi 3 do 1. Reasumując, a przechodząc zarazem do meritum i podsumowując wszystko co tutaj napisałem.
Podsumowanie w kilkudziesięciu słowach. Kwintesencja analizy.
Zadaje sobie pytanie, a zarazem każdemu kto czytał tą analizę 'Dlaczego warto zagrać na Wisłę Kraków w tym spotkaniu?'. Wisła to mocniejszy zespół, każdy w Krakowie głośno mówi o chęci zdobycia pateny mistrzowskiej. Jeśli Wisła chce gonić Jagiellonie, oraz nie chce dać się wyprzedzić rywalom z Warszawy musi wygrać to spotkanie. Wisła musi wygrywać takie mecze z outsiderami ligi. Nie liczy się styl, ważne są trzy punkty. Piłkarsko 'Biała Gwiazda' jest lepsza, pokazałem to na przykładzie porównania składu. Wisła pokazała że wygrywać potrafi m.in w ostatnich dwóch sparingach, Arka natomiast w sparingach zawodziła i nie było widać poprawy ich gry. Remis w outsiderem ligi Bułgarskiej to wynik fatalny, i żadnym usprawiedliwieniem nie jest dla mnie to iż było to spotkanie towarzyskie. Była to zarazem próba generalna przed ligą którą gracze Dariusza Pasieki oblali. Wisła jest mocniejszym zespołem niż przysłowiowe 'ogórki' z ligi Bułgarskiej i pomimo mroźnej pogody która się zapowiada strzelą rywalowi z Gdyni co najmniej jedną bramkę i wygrają ten mecz. Skoro będąc rozbitym psychicznie, oraz bez braku przygotowawczego przed sezonem Robert Maaskant potrafił wraz z Wisłą wygrać w pierwszym spotkaniu 1-0, to teraz po całym okresie przygotowawczym kiedy mógł wpoić swoim zawodnikom czego od nich wymaga nie widzę innego rozwiązania jak wygrana w tym spotkaniu. Stawiam na zakład który w przypadku remisu zwraca stawkę, stawiam tak z uwagi na niekorzystną aurę oraz na fakt iż Arka w moim mniemaniu będzie ograniczała się jedynie do murowania bramki a z doświadczenia niestety pamiętam iż zdarzały się spotkania gdzie bramka była jak zaczarowana i nic nie chciało wpaść do siatki. Czas na pierwsze zwycięstwo 'Białej Gwiazdy' w roku 2011 na ligowych boiskach!
Jazda Biała Gwiazda! ![]()
Najlepsze darmowe Fixy!
Sam nawet nie wiesz ile razy mnie minąłeś. Skąd się wziąłem? Sam nie wiem skąd...
No cóż, ja jestem, dalej gram to. Słońce czy deszcz, w każdą pogodę. Koleś wiesz, ja nie mogę odejść!
Powiedz koleżkom, co w koniec mi wieszczą. Że robię swoje, a oni w c**ja lecą.
I wiesz, co? Tak na dobrą sprawę, to dopingują mnie sobą nawet.
TO JESZCZE NIE KONIEC.
#4
Napisany 25 luty 2011 - 11:20
Arka Gdynia - Wisla Krakow 25.02.2011 20.00
typ: Wisła -1
kurs:4.70
betsafe
Dzis na godzine 20 zaplanowano dwa spotkania w Polskiej ekstraklasie po przerwie zimowej .W jednym z tych dwóch spotkan naprzeciw siebie zagraja Arka gdynia która jest moim zdaniem zaraz po Cracovi najpewniejszym pretendentem do spadku jest własnie Arka gdynia która od kilku sezonów gra fatalnie .Jak narazie na swoim koncie zgromadzili 17 punktów lecz to akurat mnie niedziwi gdyz zdobyli te punkty tylko na własnym stadionie a jak wiemy graja na NARODOWYM STADIONIE RUGBY gdzie jest sztuczna nawierzcznia .W zeszłym tygodniu rozegrali spotkanie na nowo otwartym stadinie z Beroe Stara Zagora którey jest sredniakiem w lidze Bułgarskiej i gdyby nie gol w 93 min to przerali by to spotkanie co było by rzecza upokarzajaca przegrac na otwarcie stadionu. Z kolejii Wisła jesli chce powalczyc jeszcze w tym sezonie o mistrzostwo to musi ten mecz wygrac.Arka nie wygrała spaingu z zadnym liczacym sie zespołem mało .tego przegrywali spotkania z barzdzo słabymi zespołami z kolejii Wisła wygrała z BATE Borisov 3-1 czyli z zespolem który w ostatnich latach robi furorezarówno w LM jak i LE .Dzis bez wachania obstawiam wynik 3-0 dla wisły .polecam
#5 Gość_szymek_*
Napisany 25 luty 2011 - 16:26
Typ:Over 1,5
Kurs:1,50
Gamebookers
W spotkaniu inaugurującym pierwszą w rundzie wiosennej kolejkę Arka na własnym terenie gościła będzie Wisłę Kraków. Faworytami są przyjezdni, jednak forma obu ekip pozostaje sporą niewiadomą.
W Arce podczas przerwy zimowej większych zmian nie zaobserwowaliśmy. Podopieczni Dariusza Pasieki rundę wiosenną zaczynają z zamiarem wywalczenia ligowego bytu. Nie będzie to jednak łatwe, na ten moment Gdynianie to bowiem przedostatni team w lidze. W kontekście składu, to szczególnie poważnych roszad nie było. Klub opuścił bramkarz Norbert Witkowski, w którego miejsce sprowadzono doświadczonego Marcelo Moretto. Pojawił się również Junior Ross, który wcześniej występował w Club Juan Aurich de la Victoria. Jak zatem widać trener będzie dysponował niemalże identycznym składem.
Forma drużyny jest sporą niewiadomą, jak do tej pory Gdynianie rozegrali wprawdzie sporo sparingów, jednak nie do końca oddają one jakości gry. Drużyna ma za sobą zgrupowania w Hiszpanii oraz Turcji, na których rozegrała łącznie osiem spotkań. Wyniki optymizmem napawać nie mogą, nie udało się bowiem odnieść nawet jednego zwycięstwa. Rywale generalnie z najwyższej półki nie byli, wystarczy wymienić takie ekipy jak Zoria Ługańsk, FK Senica czy Beroe Stara Zagora. We wszystkich spotkaniach podopieczni Pasieki zdobyli siedem bramek, tracąc aż dwanaście. Potwierdza się zatem pewna indolencja w ataku, warto przypomnieć, że Arka to najsłabsza ekipa ofensywna w Ekstraklasie. Mimo otwarcia nowego stadionu, trudno spodziewać się metamorfozy w jakości gry tej ekipy, a już pierwszy mecz może zobrazować wszystkie niedostatki i brak większych wzmocnień.
W przeciwieństwie do rywali, w ekipie Białej Gwiazdy doszło do wielu zmian. Teraz klub ma być znacznie silniejszy i tym samym wywalczyć mistrzowski tytuł. Warto dodać, że Wiślacy do lidera tracą ledwie trzy oczka. Biorąc pod uwagę listę graczy, których już nie ma w drużynie, można mieć jednak wątpliwości czy przemiany będą miały pozytywny wydźwięk. Karierę zakończył Cleber, z kolei odeszli bracia Brożkowie oraz Mariusz Pawełek. Bez wątpienia nieobecność tych czterech zawodników będzie odczuwalna. Wszyscy oni bowiem byli przez ostatnie sezonu kluczowymi filarami zespołu. W ich miejsce pozyskano pięciu graczy. W bramce zobaczymy Sergeia Pareiko. Filarem defensywy ma być doświadczony Holender Kew Jaliens. W drugiej linii powinni wystąpić Michaił Siwakow i Maor Melikson, z kolei atak wzmocnić ma pozyskany z Sofii Cwetan Genkow. Trudno na ten moment ocenić czy nowi zawodnicy już wkomponowali się w drużynę.
Biała Gwiazda rozegrała w okresie przygotowawczym kilka pojedynków sparingowych. Początkowo wzięła udział w turnieju Copa del Sol, o którym zawodnicy pewnie szybko chcieliby zapomnieć. Rozegrali bowiem trzy pojedynki i wszystkie przegrali nie zdobywając nawet jednej bramki przy stracie aż ośmiu. Na kolejnym zgrupowaniu udało się pokonać silne BATE 3:1 oraz anonimową Daugava 4:1. Warto podkreślić dobra grę w tych spotkaniach Małeckiego oraz Garguły. Nowi zawodnicy, poza Jaliensem, nie byli w stanie wpisać się na listę strzelców.
Faworyta piątkowego pojedynku wskazać bardzo trudno. Oczywiście wyżej notowani są Wiślacy, jednak Arka to typowa drużyna własnego boiska. Dość powiedzieć, iż w Gdyni jeszcze nie przegrała (40). Biała Gwiazda na boiskach rywali prezentuje się z kolei przeciętnie (3:1:4). W ubiegłym sezonie góra tutaj była Wisła, zwycięstwo było jednak minimalne 1:0, podobnie było przed dwoma laty, oraz w rundzie jesiennej. Teraz także nieco więcej szans mają przyjezdni, jednak to pierwsza po długiej przerwie konfrontacja, teoretycznie więc wszystko może się wydarzyć.
#6
Napisany 25 luty 2011 - 18:16
typ: 2
kurs: 2.00
buk: ladbrokes
Pojedynek dwóch "ulubionych" moich zespołów grających w tym momencie w Ekstraklasie. Bardziej "ulubioną" jest jednak Cracovia, dlatego postanowiłem zagrać ich porażkę.
Wiem, że Legia nie jest wstanie w obecnym składzie zdobyć Mistrzostwa Polski a o miejsce w pucharach również będzie trudno, Cracovia natomiast nawet z miejsca spadkowego potrafi się utrzymać w lidze co mnie osobiście denerwuje. Dlatego porażka dzisiaj i umocnienie się na ostatniej pozycji byłoby jak najbardziej wskazane.
Dość jednak prywaty. Patrząc obiektywie faworytem są tutaj Legioniści. Cracovia przecież do tej pory zdobyła raptem 8 oczek na 15 spotkań czyli tzw. kpina. Legia natomiast niczym się nie wyróżnia ale potrafi wygrać 1:0 w słabym stylu co sprawia, że wciąż liczy się w walce o mistrzostwo. Liczę, że dzisiaj również po nudnym i bezbarwnym meczu podopieczni Macieja Skorży wywiozą 3 oczka z Krakowa.
Zresztą dwa ostatnie wyjazdy na Cracovią Legia wspomina dość dobrze, wygrała bowiem 2:0 i 3:0 czas więc potrzymać tą dobrą serię.
Jeśli chodzi o sytuację kadrową to tutaj w przypadku Cracovii nie chce mi się dyskutować. Ciągle przychodzą nowi (anonimowi) zawodnicy, którzy de facto dzisiaj mają grać w pierwszej jedenastce. Zresztą z tego co wiem dzisiaj Cracovia znowu kupiła dwa super zawodników. Legia natomiast gra bez Dicksona Choto, Macieja Rybusa i Tomasza Kiełbowicza, Sebstiana Szałachowskiego i Marcina Komorowskiego. Jadą jednak dwa wielkie transfery którymi chwali się jak może pan Jóźwiak czyli Dejan Kelhar i Michal Hubnik. Według mnie obaj w Legi się nie sprawdzą ale to inny temat.
Mimo wszystko uważam, że Legia jest wstanie pokonać Cracovią, przecież nie takie zespoły tego dokonywały w tym sezonie. Wstydem byłoby gdyby ta sztuka się Legii nie powiodła bo strata punktów byłaby jak rozbicie złudzeń w walce o mistrzostwo na które Legia oczywiście nie ma szans.
Oczywiście jak wspomniałem jest to pojedynek drużyn najmniej lubianym prze ze mnie, ale jednak bardziej nie lubię załatwianiem spraw pod stolikiem (utrzymanie drużyny w Ekstraklasie chociaż Legia przecież też tak mistrza raz wygrała) niż słabej drużyny, która ciuła punkt po punkcie i mówi, że z meczu na mecz widać postęp (Legia). Postęp może i widać, przecież sezon zaczęli od 0:3 z Polonią Warszawa ale czy wyniki 1:0 satysfakcjonują kibiców Legii?
#7
Napisany 25 luty 2011 - 18:39
Spotkanie: Arka Gdynia - Wisla Krakow
Typ: Wisla Krakow
Kurs: 2,35
Buk: Sportingbet
Dzisiaj zaczynamy runde wiosenna naszej Ekstraklasy. Na poczatek ciekawe spotkanie w Gdyni gdzie miejscowa Arka podejmie Wisle Krakow. Wisla jest wiceliderem tabeli. W przerwie zimowej bardzo powaznie sie wzmocnila, mimo iz odeszli z klubu bracia Brozkowie oraz Mariusz Pawelek. Pozyskala reprezentanta Estonii Pereike (bramkarz), krola strzelcow ligi bulgarskiej Cvetana Genkova, reprezentanta JHolandii Kewa Jaliensa czy nazywanego Messim polskiej ligi Izraelczyka Maora Meliksona ktory z wypowiedzi pozostalych zawodnikow Wisly dysponuje bajeczna technika i dobra szybkoscia. Wisla bedzie wiec glownym faworytem do zdobycia Mistrzostwa Polski. Trener Robert Maaskant jest gwarancja gry ofensywnej wiec Wisla dysponujac dobrym skladem powinna cos ustrzlic. Ostatnie 5 spotkan miedzy obiema ekipami to 4 wygrane Wisly wiec bilans bezposredni zdecydowanie na korzysc gosci.
Arka natomiast fatalnie sie spisuje, jest na przedostatnim miejscu w ligowej tabeli. Graja bardzo dobrze na wlasnym stadionie jeszcze nie przegrali tam spotkania ale tez nie grali u siebie z tymi najmocniejszymi. Szwankuje zdecydowanie obrona, zespol nie pozyskal nikogo znaczacego na ta pozycje a wiec pewnie tak samo bedzie w tej czesci sezonu. Fatalnie, jeszcze gorzej od obrony spisuje sie ofensywa - Arka strzelila jak do tej pory zaledwie 9 bramek, co przy 21 golach Wisly jest wynikiem miernym, a napewno najgorszym w calej lidze. Sadze ze dzisiaj dominowac bedzie Wisla i to Biala Gwiazda wygra ten mecz.
#8
Napisany 27 luty 2011 - 10:09
Lech Poznań - Widzew Łódź
Typ: Widzew strzeli
Kurs: 1.90
Bet365
27/02/2011, 17:00

Już dzisiaj rundę wiosenną rozpoczną zawodnicy Lecha Poznań i Widzewa Łódź. Gospodarze odpadli z ligi europejskiej po, jakby nie patrzeć blamażu gry obronnej w rewanżu, w Bradze. Z zespołu odszedł m.in. Sławek Peszko, Joel Czibamba (
), a także Artur Wichniarek. Lech dysponuje jednak dużą siłą w ofensywie, a nazywa się ona Artjoms Rudnevs. Łotewski piłkarz jest potencjalnym kandydatem do zdobycia bramki przeciwko Widzewowi. Z drugiej strony osłabiony brakiem Marcina Robaka Widzew, którego siłą ataku mozna nazwać niewątpliwie Darvydasa Sernasa. Zdobył on z Robakiem po 7 bramek w rundzie jesiennej i miał opuścić klub, wtedy Widzew zostałby bez napastnika. Klub zablokował jednak jego transfer i Litwin będzie reprezentował Widzewiaków jeszcze przez minimum pół roku.
Obie ekipy grają z nożem na gardle, bo ich przewaga nad 15 miejscem wynosi ledwie 2 - w przypadku Lecha, a 1 - w przypadku Widzewa punkt.
Z Widzewem zostali kibice, mimo kłopotów w klubie. To się ceni i na pewno zjawią się w Poznaniu, by dopingować zespół w walce o utrzymanie. W walce, w której liczy się każdy punkt. W pierwszym meczu tych ekip padł wynik 1:1, dla Lecha Rudnevs, dla Widzewa Sernas.
Dzisiaj być może swój debiut zaliczy Riku Riski, który w Finlandii zebrał same pozytywne noty. Porównują go do Jari Litmanena, co musi budzić strach w obrońcach Lecha i całej ligi.
W tym typie wystarczy, że Widzew strzeli jedną bramkę. Nawet jeśli przegra 2:1 lub zremisuje 1:1, typ wchodzi po ładnym kursie ![]()
Zresztą i tak na wszelki wypadek porządku strzegą tu liczne oddziały moderatorów.
Najlepszy typer roku 2011 - Reo-Cooker
Analizator roku 2011 - Reo-Cooker
#9
Napisany 27 luty 2011 - 10:19
Spotkanie: Lech Poznań - Widzew Łódź
Typ: x
Kurs: 3,60
bwin
Dzisiaj na stadionie w Poznaniu o godzinie siedemnastej zainaugurują rozgrywki wiosenne piłkarze "Kolejorza". Ja po obejrzeniu spotkań w Lidze Europejskiej i Pucharze Polski nie jestem przekonany by podopieczni Bakero mogli obronić tytuł. Widoczny jest brak w Lechu Sławomira Peszki. Widzew gra twardy i agresywny futbol. Nie będzie łatwo Poznaniakom wygrać z ekipą Czesława Michniewicza. Zapowiada się pojedynek dwóch Bośniaków grających w środku pola swoich ekip. Stilić z Lecha i Buric z Widzewa będą zapewne chcieli pokazać że grają nie przypadkowo w podstawowym składzie. Goście z łodzi liczyć będą zapewne na Litwina Darvydasa Szernasa który ma na koncie siedem bramek strzelonych jesienią. Ja jestem przekonany że gospodarze tego meczu nie wygrają. Podłamani ostatnimi porażkami. Jose Bakero nie będzie w stanie zmobilizować swoich podopiecznych. Najprawdopodobniejszy moim zdaniem wynik to 0-0. Może sparingi to nie gra o punkty ale Widzewiacy wygrali ostatnie sześć spotkań sparingowych. Doskonale w nich spisywał się dziewiętnastoletni Gruzin Nika Dzalamidze pozyskany z drużyny CSKA Moskwa. I zapewne na niego też liczyć będą kibice "Czerwonych". Ja kibicuję w tym meczu Łodzianom.
#10
Napisany 27 luty 2011 - 14:35
typ: 2
kurs: 6.00
buk: EXPEKT
Widzew ostatni raz na Bułgarskiej wygrał w 2000 roku, był to pamiętny mecz zakończony zwycięstwem Łodzian 5:3, dzisiaj według mnie Widzew staje przed szansą zapisania nowej karty w historii i zwycięstwa z Lechem na ich boisku.
Skąd ten optymizm, pewnie wielu z was spyta. Otóż mam kilka powodów. Po pierwsze słabiutka inauguracja wiosny w wykonaniu Lech, widać, że brakuje tej drużynie świeżości i szybkości, trener Bakero na domiar złego źle ustawia taktykę pod dany mecz.
Lech oprócz tego, że gra słabo to jeszcze brakuje im skrzydłowych (odejście Peszki to wielkie osłabienia na pewno większe niż Robaka z Widzewa) a przecież system Lecha opiera się na grze skrzydłami, których obecnie w Poznaniu brakuje.
Kolejna rzecz to fakt, że Lech po meczach pucharowych słabiej gra na polskich boiskach. Po meczach w Lidze Europejskiej potrafili wygrać tylko raz z Cracovią (5:0) ale było to po meczu kwalifikacyjnym, wygrali również raz w Pucharze Polski z Tychami po meczu z Juventusem. Ale przegrywali po kolei z Jagiellonią, Bełchatowem, Górnikiem, Ruchem czy ostatnio z Polonią Warszawa, ba w tych meczach nie strzelili nawet gola!
Na koniec dodam również, że Czesław Michniewicz w roli szkoleniowca nie przegrał jeszcze z Lechem a grał przeciw nim już 7 razy. Dlaczego więc dzisiaj nie miałaby mieć miejsce niespodzianka i wygrana Widzewa?
Dodaj odpowiedź

1 Użytkowników czyta ten temat
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych użytkowników










