Dziś Chelsea pokazała klasę. Kto by się spodziewał, że Arsenal dostanie takie srogie lanie u siebie. Nie ukrywam grałem Chelsea, ale ten wynik mnie bardzo zaskoczył. Niestety meczu nie oglądałem, ale z relacji jakie czytałem wynika, że Arsenal nie istniał na boisku. Chelsea kontrolowała mecz przez całe 90 minut. Widziałem 2 gole Drogby, po prostu palce lizać

W 42. minucie John Terry wypuścił na lewej stronie Ashleya Cole'a, a ten popisał się idealnym dośrodkowaniem na 11 metr to Drogby. To co zrobił napastnik Chelsea można nazwać majstersztykiem. Piłka po jego technicznym strzale z powietrza, wpadła tuż pod spojenie słupka z poprzeczką bramki Almunii. Goście z prowadzenia 1:0 długo się nie nacieszyli, bo... minutę później było już 2:0! Można powiedzieć, że oglądaliśmy kopię akcji sprzed chwili. Z tą różnicą, że na miejscu Drogby znalazł się... obrońca gospodarzy Thomas Vermaelen.
Od pierwszych minut drugiej części przewagę osiągnęli zdeterminowani do zdobycia kontaktowej bramki gospodarze. Sztuka ta udała się już w 49. minucie, jednak arbiter bramki Arshawina nie uznał ze względu na przewinienie Eduardo, który faulował w walce o piłkę Petra Cecha.
Na cztery minuty przed końcem spotkania fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Drogba, ustalając wynik derbowego starcia. Obrazek po tej sytuacji był wymowny – momentalnie opustoszały trybuny na Emirates Stadium. Chelsea wygrała zasłużenie i może cieszyć się z przodownictwa w ligowej tabeli.
Arsenal – Chelsea 0:3 (0:2)
Chelsea: Cech; Ivanovic, Carvalho, Terry ©, A Cole (Ferreira 72); Mikel; Essien, Lampard; J Cole (Deco 67); Anelka, Drogba (Malouda 87).
Bramki: Drogba 41, 86, Vermaelen o.g. 44.
Żółte kartki: Drogba 36, Mikel 70.
Arsenal : Almunia; Sagna, Gallas, Vermaelen, Traoré; Song (Walcott h-t), Denilson; Arshavin, Fábregas ©, Nasri (Rosicky 65); Eduardo (Vela 56).
Żółte kartki: Traore 25, Fabregas 90+3.
źródło: eurosport.pl